piątek, 6 listopada 2015

"13 wojen i jedna" Krzysztof Miller



Obrazki wojny otaczają nas dzisiaj codziennie. Chociażby zdjęcia syryjskich uchodźców pojawiające się na facebookowych tablicach, relacje w wiadomościach, nagłówki w gazetach. Zapewne też co jakiś czas w TV leci film wojenny, leje się krew, padają strzały, wybuchają bomby. Ludzie umierają i cierpią. Ale nawet gdy oglądamy takie obrazy, to raczej nas to nie rusza. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni, to już nie czasy, kiedy można człowieka zaszokować takimi rzeczami. Nawet gdy te informacje są przepełnione okrucieństwem i drastycznością, to często po prostu reagujemy obojętnie. Ruszamy dalej, no bo co mamy zrobić. Może też nie chcemy się w to zbytnio wgłębiać, bo popsujemy sobie nastrój, a życie i tak już jest wystarczająco przygnębiające... A może po prostu zaspokajamy dzienny głód tragedii i zapominamy, a jutro sięgniemy po nową? 

Ja podczas czytania 13 wojen... zostałem wbity w fotel. Wstrząśnięty, przeżuty, przeprowadzony przez galerię z naprawdę strasznymi obrazami. Krzysztof Miller, wieloletni reporter wojenny, w życiu widział już niejedno. Ludzie chcą newsów, zwłaszcza tych złych. A gdzie jest źle? No wiadomo, że na wojnie. Dlatego jeździł po krajach, ryzykował życie, fotografował, wysłuchiwał, zapisywał i co najważniejsze - przeżywał. Myślę też, że niejednokrotnie cierpiał, co później poskutkowało leczeniem w Klinice Stresu Bojowego. A później napisał książkę i przelał te wszystkie straszne sceny, obrazy, historie, emocje na papier. I zaserwował nam, czytelnikom. Nie jest to łatwa i bezrefleksyjna lektura. Jest ciężko, brutalnie, zajmująco. 

środa, 4 listopada 2015

"Poradnik pozytywnego myślenia" Matthew Quick



Zaskoczyła mnie ta książka. Tylko tak... różnie. Po pierwsze treścią - bo myślałem, że będzie to o wiele mniej luźne, a było tak dość lekko (ale nie w taki sposób, że mózg się wyłączał i po prostu łapał pustą historię, co nie co z tej książki można wynieść). I po drugie, poczułem się zaskoczony tym, że wcale jakoś bardzo mi się to nie spodobało. Myślałem, że będzie to lepsze i że mnie zachwyci, jak wszystkich dookoła. A było tylko na maksa dziwnie. 

Nie wiem, co mają symbolizować/przekazywać figury bohaterów. Młodzi facet i kobieta. Ciężko byłoby mi wybrać którego najpierw wsadzić do psychiatryka. Chociaż jak są na wolności, to przynajmniej jest ciekawie. Pierwszy - Pat, to człowiek zakochany, po sporych trudnościach w związku i po terapii w szpitalu psychiatrycznym, z mózgownicą, która dalej jest ostro skrzywiona. Ma on plan odzyskania swojej byłej żony, wychodzi ze szpitala i... wdraża plan w życie. 

poniedziałek, 2 listopada 2015

Mały ekran u mnie (AHS: Freak Show, Outlander, The Last Man on Earth, iZombie)



Czyli jak to się z serialami ostatnimi czasy działo.

Nie pamiętam już kolejności w jakiej oglądałem, dużo pewnie równolegle. Ale opinie pamiętam! 

AMERICAN HORROR STORY (sezon 4): FREAK SHOW

To. Jest. Życie. Moje życie. Najulubieńszy sezon AHS. Kocham ten cyrk. Kocham kostiumy, dziwność bohaterów, akcję, klimat, dialogi, kocham Jessicę Lange i każdą inną postać osobno. Kocham to, że było tam tyle śpiewania. Że Jessica wykonała Gods and Monsters Lany Del Rey. Kocham początki odcinków, ich środki i końcówki. Wszystko tam jest idealne. Mógłbym oglądać ten sezon w nieskończoność. I dalej miałbym ciary, i dalej coś by we mnie pękało na końcówce. I dalej bym to kochał. 

W ogóle bardzo lubię ten serial, ale tym sezonem twórcy podbili moje serce. Teraz oglądam Hotel, który jest chyba najgorszym sezonem, ale mam wspaniałe 4 serie za sobą - i za to twórcom wiele dzięki.

wtorek, 27 października 2015

"Lekko Stronniczy - jeszcze więcej" Karol Paciorek & Włodek Markowicz



Nigdy nie byłem fanem tego jutubowego programu o nazwie Lekko Stronniczy. Włączałem przypadkowy odcinek od czasu do czasu, gdy zaintrygował mnie tytuł lub jakieś info wyskoczyło na Facebooku. Ale zawsze lubiłem gadkę obu panów i obserwowałem to, co robią, bo mówili z głową i mieli pomysł na siebie (to doskonale widać teraz, gdy tworzą osobne kanały na YouTube - zwłaszcza u Włodka, mądry koleś, obejrzyjcie i posłuchajcie, jeśli jeszcze nie mieliście styczności z jego filmikami). Po książkę jednakże sięgnąłem, bo czytanie jest spoko, a czytanie fajnych ludzi tym bardziej spoko. 

I było tak... lekko. Gdy się za to zabierałem, to był okres tych końcowo-sierpniowych upałów i nic ambitniejszego mi do głowy nie wchodziło, także Lekko Stronniczy idealnie się wstrzelili. Fajnie jest tu rozłożona treść - na dialogi, rozdziały raz pisane przez Karola, raz przez Włodka, no i lekko stronnicze rankingi - trendy w internecie, najlepsze programy, największe rozczarowania. Tak to wszystko przeplecione, ładnie, zgrabnie, dynamicznie. 

niedziela, 25 października 2015

"Zbuntowana" Veronica Roth



O ile wiele z popularniejszych antyutopijnych serii dla młodzieży mnie nie ciekawi, tak do Veronici Roth mam chyba słabość. Nie jest to rzecz najlepsza z najlepszych, podział na frakcje może się wydawać wielu ludziom bezsensowny i infantylny, o bohaterach też różne rzeczy słyszałem... A jednak Niezgodną przeczytałem, pozytywnie wspominam, Zbuntowaną - to samo. I mam zamiar przeczytać następne tomy. Nie to, że jestem niedojrzały. To po prostu super rozrywka. 

Zbuntowana to drugi tom trylogii, tych, co jeszcze nie wiedzą, o co chodzi, odsyłam tutaj, a reszcie pewnie nie muszę tłumaczyć fabuły. Erudycja zrobiła niezłą masakrę w Mieście Pięciu Frakcji, bo teraz odpowiedniej byłoby to nazywać Miastem Czterech Frakcji. Tris wybrała ścieżkę Nieustraszoności, co prawdopodobnie uratowało jej życie. Teraz jej frakcja jest podzielona, zapanował chaos i niepewność, a niebezpieczeństwo czai się na każdym w kroku. Świat trudnych wyborów i bezwzględnego dążenia do celów. A w nim my i bohaterowie stworzeni przez Roth. 

sobota, 26 września 2015

Don't Panic! We're from Poland! (#1)



Don't Panic! We're From Poland to taka fajna organizacja, która ma promować polską muzykę zagranicą. Wysyłają oni naszych muzyków np. na różne festiwale (Rebeka, Zamilska, THAW na tegorocznej Primaverze w Barcelonie albo XXANAXX, Sorry Boys, Mary Komasa, Cosovel na Reeperbahn w Hamburgu). I generalnie promują, pomagają w organizowaniu tras koncertowych i są super, tu ich strona na Facebooku. Ten tekst nie o nich, ale chciałem zacząć mały cykl, a ich nazwa idealnie do niego pasuje, bo to o polskiej muzyce. 

A tej słucham bardzo dużo, myślę że na równi z tą "światową" i ogromnie denerwuje mnie, gdy słyszę, że polskie zespoły to gówno albo "Ile ty słuchasz polskiej muzyki, straszne!". Chociaż teraz, gdy powstaje coraz więcej młodych rodzimych projektów, które są promowane, ludzie łapią się na dobrą muzę, widzę to chociażby po swoich znajomych. A ja lubię słuchać dobrych rzeczy, tak samo jak czytać i oglądać dobre rzeczy, więc mam nadzieję, że coś z moich propozycji wam spasuje. 

Żeby mnie ktoś o gloryfikację naszych tworów nie posądził, bo też masa złych rzeczy powstaje, a radiowa sieczka zawsze będzie radiową sieczką, ale jeśli ktoś zna polską muzykę tylko z tej strony, to nie dziwię się, że woli włączać sobie dźwięki z innych krajów. I mam nadzieję, że wy nie zatrzymujecie się na tym, co serwuje Radio Zet, Eska albo RMF FM. :* 

sobota, 19 września 2015

"Nowy przywódca" Julianna Baggott



Bardzo mi ta trylogia przypadła do gustu. Zarówno etap 1/3 był fajny, przy 2/3 też się dobrze bawiłem. Apokaliptyczna wizja przyszłości, nastoletni bohaterowie, masa problemów i niebezpieczeństw, czyli pakiet standardowy, ale tu podany wyjątkowo brutalnie, momentami może i obrzydliwe, chociaż to zależy od gustów. Mnóstwo tu postapianych ludzkich części, piachu i pyłu, zębów wystających z ziemi, rozrywanych tkanek, cierpienia, brudu, beznadziei. Bohaterowie żyją w świecie tak bardzo pozbawionym pozytywów, że nie pozostaje im nic innego, jak się zabić i tym samym dopełnić dzieła, które zaczął Wybuch. A mimo to żyją i cierpią razem ze swoją planetą i swoimi bliskimi, jeśli takowych sobie znaleźli. 

Nowy przywódca to kontynuacja Nowej Ziemi, kto czytał, ten wie, co się tam działo i o co biega, a jeśli nie, to polecam sięgnięcie po książkę lub zajrzenie do mojej staaarej recenzji (wtedy jeszcze nie były takie fajne jak obecnie, hihi, także się nie przestraszcie). Ja na początku czytania tej części miałem spore problemy z przypomnieniem sobie o co biega i kto jest kim, prawie w ogóle nie pamiętałem poprzednich wydarzeń, ale jakoś z kolejnymi rozdziałami coraz więcej wspomnień wracało i powiem wam, że spokojnie można się w tym wszystkim odnaleźć. Także jeśli też mieliście sporą przerwę pomiędzy tymi tomami, to bez obaw, dacie radę! W tej części Willux, szycha z Kopuły, pragnie odzyskać syna i będzie terroryzował tych żyjących na zewnątrz (jakby mało już złego im narobił), by oddali mu go. 

czwartek, 13 sierpnia 2015

"Ciemność płonie" Jakub Ćwiek

Bezdomni na katowickim Dworcu to z pozoru... zwykli bezdomni. Flejusy, śmierdziele, obdartusy, pijaki, kanalie. Coś im się w życiu przytrafiło złego, leszcze sobie poradzić nie umieli, to się stoczyli na samo dno. Tylko nikt nie przypuszcza, jak okropne okoliczności musiały to być. I że te okoliczności powracają co noc. A jedynym bezpiecznym miejscem jest właśnie Dworzec. A ucieczką od tego jest jedynie... no właśnie. Czy w ogóle istnieje ucieczka? 

Ciemność płonie to powieść pierwotnie wydana w 2008 roku. Nie spodziewałbym się, że Ćwiek na tak wczesnym etapie kariery pisarskiej mógłby stworzyć coś tak dobrego! Bo przyznam się już na początku i bez bicia - ta książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Jest mroczna, zmysłowa, mięsista, intrygująca i wyrazista. Jest po prostu kawałkiem świetnej literatury - czego nie mogę powiedzieć o jego poprzednich książkach, które miałem okazję czytać. 

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

"Cień i kość" Leigh Bardugo



Ravka to kraj przedzielony na dwie części Niemorzem, zwanym też Fałdą Cienia, w której kryją się jedynie ciemność i niebezpieczne stwory. Fałda osłabiła kraj i rozdzieliła jego mieszkańców, a zniszczyć może ją jedynie Przyzywaczka Słońca. Tak się składa, że jest nią sierota Alina, której życie ooooodrobinę się zmieni, gdy już wszyscy (łącznie z nią) się o tym dowiedzą. 

Szał na Cień i kość odnotowałem zarówno zagranicą, jak i w Polsce. Młoda autorka swoim debiutem czarowała wszystkich naokoło, miało to być coś niesztampowego, wyjątkowego, z niesamowitym światem inspirowanym Rosją. No i z tą Rosją to się poczułem przekonany, dodatkowo ładna okładka, kupiłem, przeczytałem. I wyszło tak jak wychodzi bardzo często, gdy napalam się na coś, bo inni polecają... 

piątek, 31 lipca 2015

Stosik #22 - letniö

Cześć, dzień dobry, witajcie! Ostatni stosik pojawił się w... marcu. Nie mam usprawiedliwienia, ale też go nie potrzebuję, bo ja tu jestem szefem, szach mat! No jednak nie chce mi się dzisiaj pisać, recenzji, więc wstawię wam zdjęcie książek, bo to prostsze. #trustory

środa, 29 lipca 2015

"Stalowe Serce" Brandon Sanderson



Ja | znani autorzy. Te dwie drogi nie zawsze się przecinają. Przynajmniej nie zawsze w chwili pierwszej fali popularności tych drugich. Czasem jest to ot tak, zwyczajnie nie po drodze. Czasem omijam z premedytacją, czasem kompletne zapominam, że miałem na kogoś zwrócić uwagę. I też... czasem nie żałuję, że omijałem. A czasem czuję się jak ostatni frajer, gdy wszyscy dookoła już coś przeczytali, a ja o zajebistości tego czegoś przekonuję się... po roku. Albo po dwóch latach. Chociaż wszyscy wszędzie o tym trąbili. Dobrze jednak, że już teraz trafiłem na Sandersona. Przynajmniej wiem, skąd bierze się coraz większa popularność tego pisarza i jego dzieł. Bo bynajmniej nie z kosmosu.

W pewnym momencie nad ludzkością zawisa istna klątwa. Dosłownie. Calamity. Pojawia się na niebie, nikt nie wie skąd ani dlaczego. Wszyscy wiedzą jednak, co zrobi z niektórymi ludźmi. Jak zwykli obywatele przemieniają się w Epików - obdarzonych supermocami, rządnych władzy, przekonanych o swojej niezrównanej potędze i prawie do panowania nad innymi. Tak oto, gdy rząd nie ma już sił by walczyć, a wola zwykłej ludności zostaje całkowicie skruszona, Stany Zjednoczone przestają istnieć. Wszystko należy teraz do Epików - im któryś silniejszy, tym więcej ziemi i sługusów posiada. 

wtorek, 28 lipca 2015

"Lot sowy" Mercedes Lackey & Larry Dixon

Lot sowy to historia młodego Dariana, osieroconego nastolatka, którego jedynym ratunkiem są mieszkańcy jego wsi. Ci oddali go na naukę do starego, niedołężnego maga Justyna i na każdym kroku przypominają chłopcu, jakim to wielkim ciężarem dla nich jest i jak bardzo powinien być wdzięczny za "łaskę", którą mu okazano. Jednak Darian nienawidzi terminowania u starego magika, tak samo jak nienawidzi mieszkańców wioski i wszystkiego, co z nią związane. Chce być jak swoi rodzice, z którymi w młodości wyprawiał się do Lasu Pelagirskiego polować na magiczne zwierzęta. Jednak na jedną z wypraw rodzice go nie zabrali... a sami już z niej nie wrócili. 

Teraz Darian nie ma nic, nienawidzi swojego życia, ale nie chce okazywać słabości przy mieszkańcach Zagajnika Errolda. Często więc ucieka z lekcji i nie wykonuje swoich obowiązków, czuje się samotny i niezrozumiany. Pewnego dnia jego wioska zostaje zaatakowana przez tajemniczych i brutalnych przybyszów z północy. Chłopiec ucieka do lasu, a jego nauczyciel ginie, dając ludziom czas na ukrycie się. Teraz jednak pozostaje sprawa tego, co Darian napotka w lesie... i czy uda mu się tam przeżyć?

piątek, 24 lipca 2015

KONKURS // "Wypowiedz jej imię"


Dobry! Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią mam dla was dwa egzemplarze książki Wypowiedz jej imię Jamesa Dawsona od Grupy Wydawniczej Foksal! Moją recenzję możecie przeczytać tutaj i jeśli macie ochotę na zgarnięcie tej pozycji, to zadanie jest bardzo proste...

Wypowiedz jej imię opiera się na historii Krwawej Mary, która wywołana przed lustrem przybywa, by wciągnąć kogoś do swojego świata. Teraz musicie uruchomić swoją wyobraźnię i wymyślić własną klątwę. Od was zależy wszystko - czy bohaterem będzie duch lub inny stwór, jak będzie się go przywoływało, co będzie się działo później... 

Wygrzebcie jak najwięcej z ciemnych zakamarków waszych umysłów i przedstawcie mi to w komentarzu poniżej lub na mailu (farfromhomeblog@wp.pl). Ja wybiorę dwie najlepsze/najmroczniejsze/najciekawsze/najbardziej niepokojące historie i nagrodzę ich autorów. :) 

Czas macie do 16 sierpnia do północy... i cóż, życzę inwencji twórczej oraz powodzenia! 

PS Książki wysyłam tylko na terenie Polski. :)

środa, 22 lipca 2015

"Wypowiedz jej imię" James Dawson



BU! 

Ha, tak, celowo straszę was już w pierwszym zdaniu. Bo powyższa książka raczej tego nie zrobi - chyba, że macie wyjątkowo słabe nerwy. Co prawda jest to horror, dla młodzieży, acz wciąż horror i ma w sumie wszystko, co mieć powinien: głupiutką bohaterkę, głupiutką koleżankę głupiutkiej bohaterki i równie głupiutki romans (bohaterka be like: "Ach, Romeoeoeoeo, czy nasza miłość uratuje nas przed tą okropną klątwą?!"), straszną historię z przeszłości, ducha, nawiedzoną szkołę. No, ale zwróćcie jeszcze raz uwagę na numer 1, 2 i 3. A teraz uśmiech proszę i czytać dalej! 

Roberta, pieszczotliwie nazywana Bobbie (tak miło, słodziutko, bardzo ładnie, idealnie na karty książki) to główna postać Wypowiedz jej imię. Na szczęście nie chodzi o wypowiadanie imienia Bobbie, ale o Mary - Krwawej Mary, ściślej rzecz ujmując. Roberta uczęszcza do szkoły dla dziewcząt z internatem i wraz z koleżankami, które sprowadziły sobie chłopaków z pobliskiego miasta, spędzają Halloween opowiadając sobie straszne historie. No i tak leci jedna za drugą, aż dochodzi do opowieści o Mary, dawnej uczennicy ich szkoły, która popełniła samobójstwo, a teraz prześladuje tych, którzy przed lustrem wypowiedzą kilkakrotnie jej imię. Chyba nie muszę mówić, co było dalej, w każdym razie sporo zmarnowanego materiału na dobrą książkę. 

niedziela, 19 lipca 2015

"Dziewczyna, którą kochały pioruny" Jennifer Bosworth



Dystopie to się miały ostatnimi laty bardzo dobrze. Każdy czytał przynajmniej kilka. Już może nie ma takiego szału na te książki, jak przy okazji premiery Igrzysk śmierci Collins, ale wciąż rynek wydawniczy obfituje w taki wybór, że głowa mała, a autorzy dalej prześcigają się w tym, kto wymyśli gorszy obraz przyszłości. I co taki biedny czytelnik ma zrobić - co wybrać, a co odrzucić? Trochę ciężko dokonać takiej decyzji w świecie, gdzie więcej jest autorów postapo niż ich odbiorców... ale od czego są blogerzy! 

Oto przed Wami Mia Price, dziewczyna, którą upodobały sobie pioruny. Wraz z mamą i bratem przeniosła się do Los Angeles, miejsca, gdzie miała poczuć się wolna i bezpieczna, z daleka od burz i elektrycznych przyjaciół. Jednak zamiast sielanki i szczęśliwego życia trafiła na ogromne trzęsienie ziemi, które praktycznie zrównało miasto z ziemią. Setki tysięcy zabitych, rannych, głodnych, biednych, bez dachu nad głową, ruiny, pogorzeliska, przestępczość... i Wyznawcy. Tak można w skrócie opisać Miasto Aniołów po katastrofie. Zdesperowani i zrozpaczeni ludzie nie mają u kogo szukać pomocy... więc część z nich znajduje ją w ramionach wiary. Bezgranicznej wiary w fałszywego białego proroka i jego przepowiednie. Jest też jednak druga grupa - Tropiciele. Obie sekty poszukują nowych wyznawców, walczą w zrujnowanym mieście o każdego. Z tym, że tak naprawdę obie walczą o Mię, bo to na niej właśnie najbardziej im zależy. 

sobota, 11 lipca 2015

"Pustynna Włócznia - księga II" Peter V. Brett



Cykl demoniczny Petera V. Bretta zdążył w Polsce zdobyć już niemałą rzeszę fanów, o czym świadczą chociażby pozycje tych książek w rankingach sprzedaży (i to, że Fabryka Słów dalej je wydaje...). Księga II Pustynnej Włóczni to już moje piąte spotkanie z amerykańskim pisarzem i jego serią, które odkładałem i odkładałem... A myślę, że okazało się najbardziej udanym ze wszystkich! Wreszcie chyba naprawdę polubiłem ten cykl i coś czuję, że szybko powrócę do świata, gdzie nocą rządzą demony...

Krasjańska wojna ruszyła na całego. Po zajęciu Rizon do Zakątka Wybawiciela napływa masa uchodźców, każdego dnia coraz więcej. Wieś nie ma przestrzeni by ich wszystkich pomieścić... Jednak dzięki runom wojennym odnalezionym przez Arlena walka z demonami i poszerzanie bezpiecznej przestrzeni jest możliwe. Ale co z tego, że jest w końcu możliwa walka z demonami, gdy nadchodzi kolejne - tym razem ze strony ludzi. Krasja nie spocznie, póki nie wchłonie wszystkich północnych terenów. Tylko jak ocalić ziemię i wolność, gdy władcy są między sobą skłóceni, a demoniczne moce stają się jeszcze potężniejsze?

wtorek, 30 czerwca 2015

American Horror Story - sezony 2 i 3


Pierwszy sezon American Horror Story mi się podobał - ciekawa historyjka, dobrzy aktorzy, sporo akcji, czasem nawet można było się przestraszyć. Jednak w gruncie rzeczy była to dość przeciętna produkcja, więc na chwilę zrobiłem sobie od tego serialu przerwę, choć z zamiarem powrotu. Po ciągu dalszym nie oczekiwałem fajerwerków, ale gdy już zasiadłem do oglądania, to w błyskawicznym tempie pochłonąłem następne trzy sezony. I ze zdumieniem odkryłem, że zostałem fanem tej serii! 

Drugi sezon zatytułowany Asylum dzieje się w szpitalu psychiatrycznym Briarcliff w latach 60. XX wieku. Prowadzą go zakonnice i jak to w przypadku takich placówek bywa, mało kto z zewnątrz ma ochotę się takimi miejscami interesować. Dlatego wewnątrz dzieją się różne przerażające rzeczy, a wobec pacjentów stosuje się nie do końca ludzkie metody. Lana (Sarah Paulson), aspirująca dziennikarka, zamierza napisać artykuł o mordercy kobiet - Krwawej Twarzy, który został w owym szpitalu zamknięty. Jednak nie spodziewa się, że trochę wścibskości i dociekliwości może spowodować, że jej życie przemieni się w koszmar... Gdy sama zostanie zakuta w kaftan bezpieczeństwa i uwięziona. 

piątek, 26 czerwca 2015

O muzyce

OLY. // HOME
Młoda polska wokalistka i songwriterka pochodząca z Lubelszczyzny. Zabłysnęła akustycznymi kawałkami na YouTube, które już wtedy mnie urzekły, a niedawno wydała album Home pod szyldem wytwórni NEXTPOP. Krążek piękny, spokojny, urzekający, melancholijny. Promują go dwa single - Afterlife oraz The Loneliest Whale on Earth, ten drugi nagrany wspólnie z islandzkim zespołem Low Roar. Oba utwory wspaniałe, z równie wspaniałymi teledyskami. Zwłaszcza wieloryb! Jeśli  tej wokalistki do tej pory nie poznaliście, to słuchajcie jej i dzielcie się ze znajomymi. Uważajcie, bo ona jeszcze zawojuje świat! To, co robi, to po prostu piękno - najczystsze piękno w formie muzyki (warstwa liryczna - ajfhbsjjfnsjank ♥).

poniedziałek, 22 czerwca 2015

"Johnny Porno" Charlie Stella



Gangsterski Nowy Jork lat 70. - tam właśnie przenosimy się wraz z Johnem Albano, dawnym cieślą, który teraz zmuszony jest pracować dla mafii, jeśli chce opłacać alimenty dla byłej żony i mieć z czego żyć. Traktuje to jako przejściowy etap, dopóki nie znajdzie czegoś lepszego i jest absolutnie przeciwko pseudonimowi, który do niego przylgnął - Johnny Porno. Wyświetla on bowiem Deep Throat - Głębokie gardło, film pornograficzny zakazany przez rząd Stanów Zjednoczonych. Władze USA muszą odwrócić uwagę społeczeństwa od wojny w południowo-wschodniej Azji i afery Watergate, wyruszają więc do walki z tym amatorskim wideo dla dorosłych, które dzięki temu zyskuje ogromny rozgłos i popularność. John ma więc wiele pracy, a większość zysku z pokazów filmu zabiera mafia. 

Wie, że musi z tym skończyć, jednak nowe zlecenia, obietnice i wizje sprawiają, że nie odchodzi tak szybko, jak planował. Póki co nic specjalnego się nie wydarzyło - wiadomo, praca dla mafii jest niebezpieczna, ale jeśli nie liczyć kilku bójek, to Albano nie ma się czym martwić. Problem zaczyna się w momencie, gdy jego była żona, skuszona wizją życia ze swoim kochankiem, postanawia wykorzystać Johna i ukraść od niego mafijne pieniądze. Dopiero wtedy zaczynają się prawdziwe schody - bo gdy ktoś podpadnie gangsterom, to zagrożenie pada nie tylko na niego samego, ale i na wszystkich jego bliskich. Problem jest też taki, że John Albano nie podpadł jedynie szefowi nowojorskiej mafii... 

sobota, 20 czerwca 2015

"Pod pogańskim sztandarem" Artur Szrejter

W szkole na lekcjach historii niewiele mówi się o Słowianach, naszych przodkach. Tyle, że dzieli się ich na jakieś grupy - południowych, wschodnich, skąd przywędrowali, może trochę więcej o tych Polskich plemionach - Polan, Wiślan, Mazowszan... Jednak ciężko jest wiele powiedzieć o tym okresie, kiedy to jeszcze połowa Europy była pogańska. Nieustanne walki, migracje ludności, setki plemion i ludów, brak konkretnych ośrodków państwowych i ich granic, praktycznie zerowe kronikarstwo i jeszcze wiele innych przyczyn sprawiły, że dzisiaj niewiele wiemy o Słowianach. A już zwłaszcza o ludach żyjących po zachodniej stronie Odry - plemionach połabskich - Obodrzycach, Wieletach, Wagrach, Smolińcach, Bytyńcach i kilku innych, których losy związały się z Germanami, Frankami i Duńczykami. 

Słowianie zamieszkujący Połabie nie zdążyli stworzyć stałych struktur państwowości, które przetrwałyby wieki i znacząco zapisałyby się na kartach historii. Zostali wchłonięci przez sąsiednie ludy i mimo oporu w większości zniknęli na stałe z etnicznej mapy Europy. Artur Szrejter w swojej książce Pod pogańskim sztandarem. Dzieje tysiąca wojen Słowian połabskich od VII do XII wieku przedstawia właśnie ich losy - znajdziemy tu opisy poszczególnych plemion, ich książąt i dziejów, z przedstawieniem sytuacji w polityce zarówno wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Mnóstwo informacji i detali, mapy, wyszczególnione ramki i wyjaśnienia. Na pewno każdy, kto będzie poszukiwał wiedzy na temat Słowian i Połabia znajdzie tu przydatne wiadomości.