Jest jedna taka rzecz. Jedna jedyna, niepowtarzalna, wyjątkowa w całym kosmosie. Taka, która zażegna każdy smutek, spór, przegoni negatywne emocje. Lekarstwo duszy, pożywka zmysłów. Koronowana na królową wszechświata. Wielbiona, czczona, kochana. Czekolada.
Anna żyje w czasach, gdy ta i wiele innych substancji zostało zakazanych. Jest rok 2083, a ona mieszka w Nowym Jorku z babcią i dwójką rodzeństwa. Jest córką bossa czekoladowego, który zajmował się produkcją i rozprowadzaniem kakaowego szczęścia. Niestety, interesy te nie były do końca legalne i jak to bywa w mafijnym świecie, łatwo można stracić głowę. Taki też tragiczny los spotkał rodziców Anny, a ta ma nadzieję, że już nigdy nie będzie musiała angażować się w rodzinne interesy, które przejęli teraz dalsi krewni. Zajmuje się upośledzonym bratem, schorowaną babcią i młodszą siostrą, dodatkowo chodzi do szkoły i chce wieść normalne życie. Jednak nazwisko Balanchine nie wybiera. Jako córka mafioza będzie miała mnóstwo wrażeń.
