Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakub Ćwiek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakub Ćwiek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 sierpnia 2015

"Ciemność płonie" Jakub Ćwiek

Bezdomni na katowickim Dworcu to z pozoru... zwykli bezdomni. Flejusy, śmierdziele, obdartusy, pijaki, kanalie. Coś im się w życiu przytrafiło złego, leszcze sobie poradzić nie umieli, to się stoczyli na samo dno. Tylko nikt nie przypuszcza, jak okropne okoliczności musiały to być. I że te okoliczności powracają co noc. A jedynym bezpiecznym miejscem jest właśnie Dworzec. A ucieczką od tego jest jedynie... no właśnie. Czy w ogóle istnieje ucieczka? 

Ciemność płonie to powieść pierwotnie wydana w 2008 roku. Nie spodziewałbym się, że Ćwiek na tak wczesnym etapie kariery pisarskiej mógłby stworzyć coś tak dobrego! Bo przyznam się już na początku i bez bicia - ta książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Jest mroczna, zmysłowa, mięsista, intrygująca i wyrazista. Jest po prostu kawałkiem świetnej literatury - czego nie mogę powiedzieć o jego poprzednich książkach, które miałem okazję czytać. 

wtorek, 16 grudnia 2014

"Chłopcy" Jakub Ćwiek


Jakuba Ćwieka już polskim czytelnikom przedstawiać nie trzeba. Zawojował rynek popularną serią o Lokim, nordyckim bogu kłamstwa. Później światło dzienne ujrzały inne jego pomysły przelane na papier - Dreszcz, czy też trochę wcześniej, Chłopcy. Czytałem Kłamcę, miałem też okazję poznać Rycha Zwierzchowskiego - aż wreszcie doszło do spotkania z gangiem niegdysiejszych towarzyszy Piotrusia Pana, Zagubionymi Chłopcami.  

Już jednak nie są grzecznymi i ułożonymi dziećmi kojarzonymi z bajek. Teraz podstawowymi elementami ich wizerunku są motory, skóry i noże. Pieczę nad nimi ma Dzwoneczek, która również przestała być słodka i różowa - dziś jest niebezpieczną seksbombą. Jednak nie tylko wizerunek przestał być taki jak dawniej - zmieniły się również realia. Życie już nigdy nie będzie bajkowe jak wtedy... 

wtorek, 21 października 2014

"Kłamca 3. Ochłap sztandaru" Jakub Ćwiek

Po poznaniu pierwszych dwóch części Kłamcy przyszła kolej na następną, trzecią już - Ochłap sztandaru. Poprzednie tomy były całkiem dobre, jednak nie nastawiały na świetną kontynuację. I ta pozycja zdecydowanie nie podniosła poprzeczki cyklu w kosmos, ale uważam Ochłap... za bardzo dobrą, przednią wręcz rozrywkę. 

Tym razem akcja nie opiera się już na krótkich opowiadach z działalności Lokiego dla aniołów - a przynajmniej nie tylko i wyłącznie. Czterej Jeźdźcy Apokalipsy ruszyli, Antychryst się narodził, a książęta piekieł wraz z armiami zstąpili na ziemię. Glob czeka zagłada. Jednak przed końcem świat zobaczy jeszcze ostateczne starcie anielskich Zastępów z siłami ciemności... Będzie się działo. 

wtorek, 16 września 2014

"Kłamca 2. Bóg marnotrawny" Jakub Ćwiek



Mam problem z ujednoliceniem mojej opinii o Kłamcy. Z jednej strony ta książka mi się podoba, jednak nie jest na tyle wyjątkowa czy porywająca, bym ocenił ją jakoś szczególnie wysoko. W zeszłym roku przeczytałem pierwszy tom tej historii i wtedy spodobał mi się on bardzo, jednak dzisiaj odbieram go podobnie do Boga marnotrawnego. Książki są wręcz identyczne - powiązane ze sobą opowiadania o pracy Lokiego, nordyckiego boga kłamstw, dla anielskich zastępów. Szybkie w czytaniu, proste i nieco schematyczne, przez co automatycznie z miana "dobrych" spadają na "średnie". Bo fakt - książki dają świetną rozrywkę, jednak nie są na tyle wyjątkowe, by szczególnie zapadać w pamięć i wyróżniać się na tle innych pozycji z nawiązaniami do mitologii (swoją popularność cykl ten zawdzięcza chyba jedynie dobrej promocji i postaci pisarza-trochę celebryty). 

piątek, 16 sierpnia 2013

"Kłamca" Jakub Ćwiek

"Kłamca" Jakub Ćwiek

Anioły w książkach ostatnio stały się bardzo popularne. Może teraz nieco odchodzą od łask, ale powstało dość sporo dzieł z tymi istotami w roli głównej. Większość z nich zalicza się do grona "romansów paranormalnych", ale kilka z nich bazuje na kompletnie innym pomyśle, tak jak "Kłamca" autorstwa Jakuba Ćwieka. Zauważywszy tę książkę na księgarskiej półce możemy pomyśleć że jest ona nudna, a zerkając na wizerunek faceta na okładce - "nie dla mnie" (jeśli nie lubimy zabaw z bronią). Nie dajmy się jednak zwieść pierwszemu wrażeniu, bo powieść Ćwieka ma potencjał, a ten dość cienki zbiór kartek i atramentu zawiera historię... No właśnie, jaką historię?

piątek, 3 maja 2013

"Dreszcz" Jakub Ćwiek

"Dreszcz" Jakub Ćwiek

Jakub Ćwiek - rockandrollowiec z Głuchołaz, który przez ostatnie lata zyskał sobie niemałą popularność i stał się jednym z najpopularniejszych pisarzy polskiej fantastyki. Zadebiutował "Kłamcą" (którego 'recenzja' ciągle się pisze) - książce o Lokim, nordyckim bogu kłamstwa, który już przez pierwsze miesiące sprzedaży zyskał sobie sporą rzeszę fanów. Później było już tylko lepiej. Kolejna pozycja spod pióra tego autora - kolejny hicior. Czy "Dreszcz" również jest książką na miarę swoich poprzedniczek?

Ryszard Zwierzchowski, zwany przez przyjaciół Zwierzem, żyje z dnia na dzień. Nie przejmuje się "ważnymi" sprawami, olewa pracę i obowiązki,  uważa się za człowieka w 100% wolnego. Oprócz alkoholu, narkotyków i rocka nie obchodzi go nic. Jest na utrzymaniu jednej z córek - w gruncie rzeczy sam nie wie ile ich ma. Jednymi słowy: SEX, DRUGS AND ROCK'N'ROLL pełną gębą!