
Po Perle Będzina przyszedł czas na Sekret Starego Dębu, kolejną, podobną opowieść o poszukiwaniu skarbu na terenie Zagłębia Śląsko-Dąbrowskiego (sporo tam tych ukrytych błyskotek w takim razie). Jest to podobno jakaś seria książek "przygodowych" (cudzysłów użyty nieprzypadkowo), gdzie Perła... ma numerek 3, a Sekret... 4 (?). Zapewne znaczna większość z was nie czytała pozycji trzeciej - a jeśli teraz zastanawiacie się, czy przeczytać najnowszą część, to możecie spokojnie odciążyć umysł z myślenia o niej. Bo ta książka to dno i tona mułu oraz zmarnowany papier.
