piątek, 1 lutego 2013

"Zwiadowcy 2. Płonący most" John Flanagan

"Zwiadowcy: Płonący Most" John Flanagan
Witam serdecznie czytelników! Postanowiłem odświeżyć sobie "Zwiadowców" J. Flanagana, bo trochę już zapomniałem i przy okazji zrecenzować dla was wszystkie części po kolei. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał recenzji tomu I (gdzie zamiast zrecenzować książkę to bardziej wprowadziłem was w całą serię) to klikajcie tu -> klik.


Skoro była już księga I, to teraz czas na kontynuację, czyli księgę numer II:
Morgarath - dawniej baron w Królestwie Araluenu, władca Gorlanu, dziś zdrajca, morderca i banita. Został wygnany precz, do Gór Deszczu i Nocy, na Płaskowyż, który od świata odcinają skały, wąwozy i rozpadliny nie do przebycia, jedynym wyjściem z tamtąd jest Wąwóz Trzech Kroków, obsadzony przez aralueńskie wojska dzień i noc.
Płaskowyż zamieszkują bardzo dziwne i niebezpieczne stworzenia, m. in. wargalowie - przerażająca mieszanka niedźwiedzia i psa, poruszająca się w wyprostowanej postawie (przypominają mi urgali z "Eragona", tylko im rogów brakuje), nad którymi Morgarathowi uda się, w niewyjaśniony sposób przejąć kontrolę umysłową. Stworzy armię i spróbuje przejąć władzę w Królestwie...
Zostanie jednak pokonany i zesłany ponownie na Płaskowyż. Przez kilkanaście lat będzie knuł zemstę, plan doskonały, dzięki któremu rozprawi się ze swymi wrogami raz na zawsze.
W końcu zdecyduje, czas uderzać.
Po zdobyciu tajnych planów wojennych Morgaratha Araluen szykuje się do ponownej wojny.
Byłoby jednak o wiele łatwiej wygrać z sojusznikami...
Król wysyła więc Willa (który już od roku szkoli się u Halta), Gilana (poprzedniego ucznia Halta, obecnie pełnoprawnego Zwiadowcę - poznaliśmy go już w "Ruinach Gorlanu") i Horace'a (przyjaciela Willa z sierocińca, ucznia Szkoły Rycerskiej w Redmont) z poselstwem do sprzymierzonej Celtii.
Tam jednak nie zastają nikogo. Posterunki pograniczne, wsie i miasta są opuszczone - okazuje się, że Celtia została zaatakowana znacznie wcześniej, a ci, którzy przeżyli schronili się w głębi lądu.
Tymczasem armia Araluenu zbiera się na Równinie Uthal, przed Wąwozem Trzech Kroków. Wyczekują ataku Morgaratha od strony przesmyku, nie wiedzą jednak, że ataku mają się spodziewać nie tylko z tej strony...
Były baron buduje bowiem wielki most przed Rozpadlinę, która oddziela Płaskowyż od Celtii. Chce zaatakować wojska z dwóch stron, ale to nie wszystko. Z północy nadchodzi również najemna armia Skandian (recenzja powieści J. Flanagana, której akcja dzieje się właśnie w Skandii -> klik), sprzymierzeńcy Morgaratha.
Aralueńczycy nie spodziewają się ani armii od strony Celtii, ani wojowników ze Skandii - dwa ataki z zaskoczenia, to musi być druzgocąca klęska.
Na wrogi most natrafiają jednak Will i jego towarzysze. Muszą spalić przejście, żeby powstrzymać uderzenie wojsk ze strony kraju Celtów i ruszać z wieściami do wojsk królewskich, aby mogły przygotować się na atak Skandian.
Czy uda im się to? Czy spalą most, a wieści dotrą na czas? No... Zobaczycie, jeśli weźmiecie się za tę lekturę. :)

Zdradzę wam, że ta książka to zakończenie historii z tomu I i początek historii, która będzie się toczyć przez dwie następne książki. 
Cała seria "Zwiadowców" bardzo przypadła mi do gustu - część II również. Jak swoja poprzedniczka jest napisana prostym językiem, książka wyraźnie skierowana do młodzieży - ale to nie jest absolutnie żadnym minusem. Nie ma tutaj zbędnych opisów, większość to dialogi, dużo się dzieje, akcja toczy się wartko, płynnie, a wszystko tworzy spójną całość.
Lektura bardzo przyjemna na wieczór - dla relaksu.

Uczepię się teraz może nie książki, ale wydawnictwa - czy ktoś tą książkę w ogóle czytał przed wydaniem?! Tam jest po prostu masa literówek. Ja i tak mam jedno z nowszych wydań (bo pierwszy raz pożyczyłem od kolegi do czytania, w zeszłym roku, w wakacje kupiłem swoją), a dalej te błędy w książce siedzą i nikt ich nie poprawia...
=====
Jedna z tych książek, których nie czytałam, a pochłaniałam. "Płonący Most" to świetna, wciągająca część. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że jest lepsza od swojej poprzedniczki, "Ruin Gorlanu". Bardzo spodobały mi się słowa Gilana: "brak wiary w siebie jest jak choroba, jeśli stracisz nad nim panowanie, twoje wątpliwości staną się rzeczywistością". Książka zakończyła się w takim momencie, że chyba tylko ktoś, kto nie znosi serii o zwiadowcach nie sięgnie po kolejną część...
kahori, użytkowniczka portalu lubimyczytac.pl
=====
Wydawnictwo: Jaguar
Tytuł oryginalny: Ranger's Apprentice: The Burning Bridge
Liczba stron: 302
Okładka: miękka
Cena z okładki: 32,90 zł
=====
Moja ocena: 6,5/10
=====
 Czytaliście "Zwiadowców"? Piszcie co się wam się podobało w tej serii, a co nie - chętnie poczytam.
Co do stosiku, który miał się ukazać początkiem lutego, to będzie, czekam po prostu jeszcze na dwie książki. :)
Cześć, pozdrawiam, Rafał.

11 komentarzy:

  1. Niestety nie czytałem tej książki :)ciekawy opis
    może przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba kupię, no i oczywiście przeczytam ;)
    Zapraszam: http://avalonst.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem szczerze że w księgarni nie zabardzo zaciekawiła mnie ta książka ale po przeczytaniu Twojej recenzji morze się sukszę na kupno tej lektury

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam ją w bibliotece, ale jakoś mnie nie zaciekawiła. Może po twojej ocenie ją przeczytam w ferie. ?
    Fajny pomysł na robienie zdjęć książek z nagłówkiem Twojego bloga. Obserwuję i będę wpadać.

    http://laastdaaay.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za pozytywny komentarz:) Koleżanka się ucieszyła z prezentu;)
    Piszesz bardzo ciekawe recenzje. A czytałeś Grę o tron?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ale na pewno przeczytam. Słyszałem mnóstwo pozytywnych opinii, tylko teraz nie mam dużo innych książek do przeczytania. Myślę, że w kwietniu sobie zakupię, bo na luty już książkowe zakupy zrobiłem, a na marzec mam inne plany. :)

      Usuń
  6. Od dłuższego czasu zastanawiam się, czy warto sięgnąć po tę serię. Najwyraźniej warto :) Gdy pozycje, które czekają na mnie na biurku, zostaną przeczytane, z chęcią zagłębię się w "Zwiadowcach" :)
    P.S. Masz bardzo ładne imię, Rafale ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Literówki w książkach strasznie mnie denerwują. Jeśli czytelnik ma za coś zapłacić 30 - 40 zł, to powinno to być dopracowane. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny blog zapraszam http://moj-moment-pr.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeju niesamowity blog *o*
    Piszesz tu bardzo szczegółowo wszystko wraz z ceną, wydawnictwem, a nawet okładką . Chylę głowę przed Tobą ;)

    OdpowiedzUsuń