sobota, 12 lipca 2014

"Wayward Pines. Szum" Blake Crouch

"Wayward Pines. Szum" Blake Crouch

Agent specjalny Ethan Burke przybywa do Wayward Pines w stanie Idaho w poszukiwaniu dwóch zaginionych funkcjonariuszy. Tuż po tym, jak przekracza granice miasta, rozpędzona ciężarówka taranuje jego auto. Burke traci pamięć. Nie wie, kim jest i gdzie się znajduje. Szybko jednak zauważa, że w miasteczku dzieją się dziwne rzeczy, a kontakt ze światem zewnętrznym jest niemożliwy. Ethan ma nowy cel: przetrwać.*


Niedawno przeczytałem świetne Unicestwienie Jeffa VanderMeera, wydane nakładem Otwartego. Gdy zobaczyłem Wayward Pines. Szum w zapowiedziach u tego samego wydawcy, wiedziałem, że muszę tę pozycję zdobyć. Tak samo jak książka VanderMeera ta zalatywała tajemniczością i mroczną, dziwną atmosferą. I tak samo ma klimatyczną, przykuwającą uwagę okładkę. Widziałem wiele pozytywnych recenzji i muszę powiedzieć, że Blake Crouch spełnił i moje oczekiwania.

Polubiłem w tej książce atmosferę, tajemniczość i jedną wielką niewiadomą, z którą ciągle zmaga się główny bohater - co jest nie tak z jego mieszkańcami, dlaczego nie może się dodzwonić do domu, co za tym wszystkim stoi? Bardzo też polubiłem styl pisania autora. Idealnie oddawał on emocje, budował napięcie i świetnie opisywał akcję, sprawiając, że od Wayward Pines nie mogłem się oderwać.

Zakończenie Szumu wyszło poza wszelkie moje wyobrażenia. Zakładałem różne opcje, różne rozwiązania, ale nie przypuszczałem, że gdy w końcu je poznam, mój mózg zostanie rozbity na malutkie kawałeczki, które później będę musiał zbierać. Blake Crouch zaskoczył mnie (hm, zaskoczył to zdecydowanie mało powiedziane) swoją wizją, przedstawił mi złożoną, intrygującą i nietuzinkową powieść, pokazując, jak prawidłowo wykorzystać świetny pomysł na książkę.

Ciekawy zamysł, klimat, dobry warsztat pisarski, masa zwrotów akcji i charyzmatyczny, dający się lubić główny bohater, a to wszystko z jedną wielką, przerażającą zagadką w tle. Wayward Pines. Szum czyta się błyskawicznie szybko i nie ważne, czy jesteście fanami fantastyki, kryminałów, thrillerów czy czegoś innego - ta książka zapewnia tyle wrażeń i emocji, że zaspokoi prawie każde gusta. Polecam!

*opis z okładki

Autor: Blake Crouch 
Tytuł: Wayward Pines. Szum
Tytuł oryginalny: Pines 
Tłumaczenie: Paweł Lipszyc 
Cykl/seria wydawnicza: Wayward Pines tom I 
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte
Liczba stron: 344
Cena z okładki: 34,90 zł 
Moja ocena: 7,5/10

"Doświadczenie uczyło go, że wszędzie tam, gdzie gromadzili się ludzie, był mrok."

I BROODS na dokładkę :3 

czytaliście Wayward Pines?

12 komentarzy:

  1. Też chcę ją przeczytać, ale przede wszystkim dlatego, że ma przypominać Twin Peaks. I mam nadzieję, że spodoba mi się tak jak Wam wszystkim :3
    Btw. Broods! <3 Kto Ci pokazał, no kto? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałaś TP przecież. :3

      BROODS mi pokazało się samo :p

      Usuń
    2. Ale czytałam książkę powiązaną z serialem i ma fajny klimat więc myślę, że serial też taki ma. Zobaczę zresztą :3 Nic się samo nie pokazuje :D

      Usuń
  2. No właśnie ja fantastyką nie pogardzę, ale kryminały i thrillery to już nie moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (Niby nie mogę zdradzić, bo to spoiler, ale tam są elementy fantastyczne!) :3

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. To czekam na komentarz, że przeczytaliście! :D

      Usuń
  4. Tyle pozytywów czytam o tej książce, że koniecznie muszę ją przeczytać. Mam nadzieję, że i mnie się tak bardzo spodoba...

    OdpowiedzUsuń
  5. Odjechana książka. Rzeczywiście pióro autora jest dobre, ale miałam mieszane uczucia po lekturze. Chyba trochę autora za bardzo poniosło. Jestem ciekawa co zaprezentuje w kolejnych tomach, chociaż mam wrażenie, że odkrył wszystkie karty już na początku... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po końcówce miałem na początku takie lekko mieszane odczucia, bo zupełnie nie spodziewałem się, że fabuła pójdzie w tę stronę, jednak teraz uważam to za duży plus. I również czekam na następne tomy, bo nie za bardzo wiem, o czym mogłyby być. Wierzę, że autor ma jeszcze w rękawie coś ciekawego do zaprezentowania. :)

      Usuń