"Las Zębów i Rąk" Carrie Ryan
Zombie, żywe trupy, nieumarli... Stwory te były znane od dawna, człowiek wiedział, że niosą one ze sobą śmierć i nieuniknioną zagładę ludzkości. Jednak homo sapiens myśli i ma to do siebie, że chce przetrwać. Postara się więc przeżyć, nawet jeśli szanse na to wydają się znikome. I dlatego Mary żyje, a także cała jej wioska - otoczona siatką przed Lasem Zębów i Rąk, który pełen jest Nieuświęconych - potworów, które kiedyś były ludźmi... Kiedyś. Przed Powrotem. Teraz już nikt nie pamięta tamtych czasów. Mary nie zna dni bez skowytu Nieuświęconych, bez siatki, bez Lasu, bez Strażników i Siostrzeństwa. Nigdy nie wybrała się poza teren swojej wioski, wszystkie swoje dni przeżyła według rygorystycznych zasad tam panujących. Jej matka często opowiadała jej o oceanie, o życiu przed Powrotem, o świecie bez nieumarłych. A ona te historie zachowała głęboko w sobie i marzyła, by kiedyś stanąć na plaży, na skraju świata, tam, gdzie zaczyna się bezkresna woda. Nie wiadomo jednak, czy kiedykolwiek jej się to uda. Bowiem odkrywa sekrety, o których nigdy nie powinna się dowiedzieć. Tajemnice, za których poznanie może zapłacić życiem.
"Ale bywały chwile, kiedy stawałam na krawędzi Lasu Zębów i Rąk i patrzyłam w dzicz rozciągającą się bez końca, zastanawiając się, jakby wyglądała, gdyby wszystko zalewała woda. Zamykałam oczy, słuchałam szumu wiatru między drzewami i wyobrażałam sobie świat pełen wody, w której mogłabym się zanurzyć.
Byłby to świat bez Nieuświęconych. Bez Lasu Zębów i Rąk."
Lubię książki o zombie i w Lesie Zębów i Rąk spodobało mi się to, w jaki sposób autorka ukazała życie po epidemii zombie, czyli książkowym Powrocie. Ludzie zamknięci w małej wiosce, którzy muszą zapewnić sobie wszystko, co niezbędne do życia, zadbać o przetrwanie gatunku oraz względne bezpieczeństwo. Carrie Ryan ciekawie przedstawiła również zasady rządzące wioską, sposób myślenia jej mieszkańców oraz najbardziej uprzywilejowaną warstwę tej małej społeczności - Siostrzeństwo, którego sekrety mamy okazję poznawać wraz z Mary. Całe codzienne życie, obowiązki i zmartwienia toczą się w cieni Nieuświęconych, którzy nigdy nie zaprzestaną prób zdobycia siatki. Pokazanie całej osady i życia w niej oraz wszystkich aspektów, które się z tym wiążą, to naprawdę duży atut powieści Carrie Ryan, który w moim przypadku bardzo pozytywnie rzutuje na odbiór całej książki.
Las Zębów i Rąk to także przygoda, która nie pozwala na żaden dłuższy moment znużenia. Wraz z bohaterami książki przeżywamy trudne chwile, podejmujemy ciężkie wybory i staramy się przetrwać każdy dzień. A postaci, z którymi przyjdzie nam się spotkać, to dobrze wykreowane charaktery. Niektórych się lubi, innych tylko toleruje, a część to grupka, której po prostu nie darzy się sympatią - jak to bywa w książkach. Do tej trzeciej grupy z całą pewnością zaliczyłbym Mary, która w miarę rozwoju akcji coraz bardziej mnie irytowała. Wszyscy się dla niej poświęcali, ryzykowali i chcieli ją obronić, a ona ciągle była zaślepiona przez jeden cel, do którego dążyła, chociaż sama nie wiedziała, czy jego realizacja jest w ogóle możliwa.
Ten element, oraz dość mierny styl pisania autorki sprawiają, że Las Zębów i Rąk z powieści bardzo dobrej staje się po prostu średnim, zwyczajnym czytadłem. Ciekawy pomysł nie został wykorzystany do końca, a poprowadzenie niektórych wątków zdecydowanie odbiegało od moich gustów i wyobrażeń, przez co ta pozycja nieco traci w moich oczach. Aczkolwiek i tak mi się podobała - może nie jakoś szczególnie, ale nie nudziłem się przy niej i na pewno w przyszłości sięgnę po kolejny tom. Wam polecam ją, jeśli lubicie książki z zombie lub macie ochotę poczytać coś w delikatnie mrocznym, tajemniczym klimacie. Jeśli nie oczekuje się po tej pozycji zbyt wiele, to można całkiem przyjemnie spędzić czas.

Ten element, oraz dość mierny styl pisania autorki sprawiają, że Las Zębów i Rąk z powieści bardzo dobrej staje się po prostu średnim, zwyczajnym czytadłem. Ciekawy pomysł nie został wykorzystany do końca, a poprowadzenie niektórych wątków zdecydowanie odbiegało od moich gustów i wyobrażeń, przez co ta pozycja nieco traci w moich oczach. Aczkolwiek i tak mi się podobała - może nie jakoś szczególnie, ale nie nudziłem się przy niej i na pewno w przyszłości sięgnę po kolejny tom. Wam polecam ją, jeśli lubicie książki z zombie lub macie ochotę poczytać coś w delikatnie mrocznym, tajemniczym klimacie. Jeśli nie oczekuje się po tej pozycji zbyt wiele, to można całkiem przyjemnie spędzić czas.
"Każdej nocy tonę. Każdego poranka budzę się, walcząc o oddech."
Autor: Carrie Ryan
Tytuł: Las Zębów i Rąk
Tytuł oryginalny: The Forest of Hands and Teeth
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Cykl/seria wydawnicza: trylogia Las Zębów i Rąk tom 1
Wydawca: Wydawnictwo Papierowy Księżyc
Liczba stron: 348
Cena z okładki: 33,90 zł
Nie miałam jej w planach, ale jestem skłonna skusić się
OdpowiedzUsuńZombie zawsze spoko! :)
OdpowiedzUsuńZawsze! :D
UsuńNa początku byłem bardzo nią zainteresowany, ale po przeczytaniu recenzji jednak przemyślę kupno tej książki. Może kiedyś :)
OdpowiedzUsuńJa ją kupiłem dlatego, że bardzo chciałem przeczytać jakąkolwiek książkę P Księżyca, bo wszystkie niby takie wow wow, a ta w sumie średnia była. Ale dalej mam nadzieję, że "Cień i kość" mi się spodoba, bo jego też kupiłem. :p
UsuńWidzę, że nie tylko mnie zainteresowała twoja recenzja. Wcześniej jakoś nie myślałam o tej książce.. a teraz chyba się za nią rozejrzę :D
OdpowiedzUsuńJak masz czas i lubisz zombie, to szukaj! ;)
UsuńCoś kiedyś gdzieś słyszałam o tej książce, ale nie za bardzo mnie zainteresowała. Widzę, że intuicja mnie nie zawiodła. Na razie sobie odpuszczę, ale może kiedyś się skuszę :)
OdpowiedzUsuńhttp://czytanie-i-ogladanie.blogspot.com/
A ja uważam, że pisarka ma ciekawy i dobry styl. Umie przekazywać emocje swoich bohaterów oraz potrafi budować napięcie. Bohaterka także nie była dla mnie tak bardzo irytująca - dlatego ta książka i kolejna są dla mnie świetnymi lekturami!! :)
OdpowiedzUsuńNo ja mam takie różne zawirowania, że odbieram czasem coś zupełnie inaczej niż inni (bo już dużo słyszałem, że styl autorki jest dobry, a jej bohaterowie wcale nie irytują)... Ale ja tak mam, no. A następny tom wkrótce przeczytam i może spodoba mi się bardziej. :)
UsuńKurde,chyba jednak mam w sobie skłonności do nastolatkowej przesady,bo mnie książka ''Las zębów i rąk' podobała się pod względem stylu pisarki jak i bohaterów. :D W sumie Mary czasem mnie denerwowała,wątek miłosny był oklepany,ale książka mnie porwała. :D Pozostaje mi tylko czekać na cud,czyli na trzecią część trylogii. Albo wziąć się za angielski. : p
OdpowiedzUsuńKażdy ma inne zdanie, ale mam nadzieję na lepszy drugi tom. No i jak Papierowy Księżyc wyda finał w przeciągu następnych dwóch lat, to stanie się cud! ;-;
Usuń