Mam problem z ujednoliceniem mojej opinii o Kłamcy. Z jednej strony ta książka mi się podoba, jednak nie jest na tyle wyjątkowa czy porywająca, bym ocenił ją jakoś szczególnie wysoko. W zeszłym roku przeczytałem pierwszy tom tej historii i wtedy spodobał mi się on bardzo, jednak dzisiaj odbieram go podobnie do Boga marnotrawnego. Książki są wręcz identyczne - powiązane ze sobą opowiadania o pracy Lokiego, nordyckiego boga kłamstw, dla anielskich zastępów. Szybkie w czytaniu, proste i nieco schematyczne, przez co automatycznie z miana "dobrych" spadają na "średnie". Bo fakt - książki dają świetną rozrywkę, jednak nie są na tyle wyjątkowe, by szczególnie zapadać w pamięć i wyróżniać się na tle innych pozycji z nawiązaniami do mitologii (swoją popularność cykl ten zawdzięcza chyba jedynie dobrej promocji i postaci pisarza-trochę celebryty).
Nie ma co się rozpisywać na temat fabuły, bo dostajemy tutaj kolejną porcję opowiadań o sprawach zlecanych bogu kłamstw przez anioły. Historyjki równie szybko się kończą, co zaczynają. Są po części przewidywalne, bo Loki i jego koleżkowie wychodzą cało z każdej opresji, przez co nie ma tu co mówić o jakimkolwiek większym zaskoczeniu czy napięciu.
Drugi tom był dla mnie przejściowy. W pierwszym poznawałem bohatera, jego robotę i wszystkie niuanse. Bóg marnotrawny to tak naprawdę tylko etap oczekiwania na zakończenie historii Kłamcy, które, mam nadzieję, mnie zaskoczy. Bo właściwie te historyjki mało wnoszą, chyba że w następnych tomach znajdą się do nich odwołania. I w gruncie rzeczy to największe nadzieje pokładam w trójce i czwórce - bo kolejne swawolne opowiadania już się nie sprawdzą, więc jedynym wyjściem dla tej serii pozostaje miażdżący zwrot akcji i porządna, ciekawa opowieść, która będzie wieńczyć cykl.
I chyba na tym poprzestanę. Jakub Ćwiek pisze dobrze (no, w sensie takim, że się go po prostu przyjemnie czyta), jakieś tam pomysły na urozmaicenie życia Lokiego ma. Wiem, że niektórych Kłamca porwał do granic możliwości, ale dla mnie w tej serii nie ma fajerwerków. Na dwa popołudnia, do autobusu, ot tak.
Autor: Jakub Ćwiek
Tytuł: Kłamca 2. Bóg marnotrawny
Rok wydania: 2014 (wydanie IV)
Cykl/seria wydawnicza: Zlecenia anielskiego cyngla 2
Wydawca: Wydawnictwo Fabryka Słów
Liczba stron: 296
Cena z okładki: 34,90 zł
Moja ocena: 6,5/10

I zostawiam was z najlepszymi Poetami. Miłego tygodnia!
Książkę odbieram w podobny sposób co Ty, według mnie czyta się ją przyjemnie, jednakże po jej zakończeniu nie czuję nagłej potrzeby aby zagłębić się w kolejny tom, jak to miałam np. w przypadku Achai. Mimo wszystko i tak przeczytam pozostałe książki - nie przepuszczam żadnej w której pojawiają się anioły :D
OdpowiedzUsuńNie czytałam nic tego autora. Swoją drogą, rzadko sięgam też po ten gatunek. Dopiero dzięki Sapkowskiemu zaczynam się przekonywać. I choć nie napisałeś bardzo pozytywnego tekstu to przekonałeś mnie do sięgnięcia po pierwszy tom. Zawsze pokładam duże nadzieje w kontynuacjach. :)
OdpowiedzUsuńMam na tęserię wielką ochotę :D Ciężko mi trafić w bibliotece, więc pewnie będzie trzeba w końcu zainwestować :)
OdpowiedzUsuńsporo słyszałam o tym autorze, zbieram się do zapolowania na książki, ale jakoś mi nie było po drodze
OdpowiedzUsuń